wtorek, 18 września 2012

Święty Daimler Błogosławiony Benz


(opis wesela kiedyś dokończę)        

         Gdyby wczorajsze święto było obchodzone przez Europejczyków prawdopodobnie wynalazcy  silnika spalinowego byliby wyniesieni na ołtarze. W dniu  Boga Stworzyciela -Vishwakarmy czci się... - maszyny. Wszelkie urządzenia poczynając od silników spalinowych, przez tokarki, obrabiarki, kasy fiskalne kończąc na rowerach. Właściciele taksówek, riksz, a nawet wózków dostawczych przystrajają swoje pojazdy w liście bananowca oraz kwiaty.




 Niestety w tym roku święto zostało zepsute przez podwyżkę ceny diesla [na litr o  5 rupii (30gr)]. W związku z tą jakże nie miłą niespodzianką, socjaliści i maoiści wraz ze związkami zawodowymi zwołali strajk. Nie wyjechały autobusy miejskie. Na ulice wyjechały chyba wszystkie riksze i taksówki.        
         (Dla ciekawskich warto dodać, że na czwartek został zapowiedziany strajk generalny. Nie ma zajęć na uniwersytecie, nie będą jeździć prywatne autobusy. Taksówkarze zostaną w domach na 72 godziny. Może uratują mnie autoriksze.)


Vishwakarma Puja to również hinduska radosna wersja święta pracy. Nie tylko pojazdy ruchu drogowego były przystrojone. Każdy warsztat maiał swój własny ołtarzyk z figurkami, każda korporacja - osobny ołtarz z kapłanem. 



Wracając w ulewnym deszczu przez mały slumsik nieopodal mieszkania w kalkucie, postanowiłem udokumentować bawiących się hindusów. Sklep w sklep, każdy miał swój ołtarzyk.

http://www.youtube.com/watch?v=KU8cxWdxKdM&feature=youtu.be

 Szczęśliwi Ludzie pracy zaprosili mnie na szklaneczkę whisky, no może 4. Muszę przyznać, że byli naprawdę sympatyczni, choć może na pierwszy rzut oka wyglądają przerażająco. Za mną stał półtorametrowy głośnik, z którego sączyła się ta wspaniała muzyka, którą słychać na filmie... Im głośniej tym lepsza zabawa. Na 20 warsztatów 8 miało wystawione kolumny z muzyką. 
Gdy rano udawałem się na zajęcia widziałem tylko hindusów okadzających ołtarzyki i sprzątających po święcie. Część musiała boleć głowa. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz